Złote Maski kontra Reżyseria Światła

Jako fundacja wspierająca aktywność artystyczną, zwróciliśmy uwagę na fakt pomijania niektórych artystów przy okazji przyznawania różnych nagród i wyróżnień. Miło nam poinformować, że naszą akcję wspiera prof. Jerzy Stuhr. Poniżej publikujemy treść listu otwartego, wysłanego do kapituły "Śląskich Złotych Masek" - jest to jedna z bardziej prestiżowych nagród teatralnych przyznawana w woj. śląskim. Jeśli treści zawarte poniżej są Ci bliskie - prosimy o składanie podpisów pod petycją.

Zabrze, dn. 20.03.2016

Fundacja Żywego Słowa „Skaczący Słoń”
ul. Kościuszki 10/13
41-900 Bytom

Zarząd Województwa Śląskiego
ul. Ligonia 46 40-037 Katowice

List otwarty

Światło posiada plastyczność graniczącą z cudem. Może oddać wszystkie odcienie jasności, wszelkie możliwości kolorystyczne i całą paletę barw, a także zmienność ruchu; może stwarzać mrok i cień, rozsiewać w przestrzeni harmonię drgań na podobieństwo muzyki. Dzięki niemu dysponujemy całą siłą ekspresji przestrzeni, którą możemy wykorzystać w służbie aktora.
Adolphe Appia

Jako fundacja zajmująca się artystycznym wymiarem przestrzeni społecznej, reprezentując szeroko pojęte środowisko artystów wizualnych, light designerów oraz realizatorów oświetlenia teatralnego, zwracamy się do Zarządu Województwa Śląskiego i do Kapituły Śląskich Złotych Masek z propozycją wprowadzenia kategorii uwzględniającej reżyserię świateł, a tym samym uznanie walorów artystycznych tego typu działań.

Przez wiele lat pojęcie reżyserii świateł w Polsce było i jest nadal skrzętnie pomijanie, szczególnie w kwestii nagród i wyróżnień przyznawanych twórcom teatralnym. Czy reżyseria świateł jest zatem wydumanym i sztucznym tworem? W każdym okresie historii teatru światło grało bardzo ważną rolę w kreowaniu iluzji i atmosfery na scenie. Wystarczy wspomnieć kilka postaci mających wpływ na rozwój i kształt scen, które w konsekwencji uczyniły z teatru potężny, twórczy i różnoraki wulkan, z jakim mamy dziś do czynienia. Wspomnę w tym miejscu o Sebastiano Serliu, Niccolo Sabbatinim, Josephie Furttenbachu czy bardziej nam współczesnym Adolphe Appii. Szczególnie Appia miał świadomość faktu, iż twórcze wyrażanie dzieł scenicznych również poprzez światło jest czymś, bez czego teatr by nie przetrwał. W konsekwencji rozwoju techniki w XX wieku i obecnie nikt już nie kwestionuje kolejnego faktu: liczba, jakość oraz różnorodność urządzeń oświetleniowych w teatrach jest narzędziem twórczym i w odpowiednich rękach może stać się artystycznym sposobem wyrażania emocji. Jedną z takich postaci jest Max Keller – jeden z najsłynniejszych europejskich light designerów. A oto, jak wypowiadają się na jego temat inni twórcy teatralni:

Thomas Ostermeier, reżyser: „Max ingeruje tylko wtedy, kiedy chce pójść odrobinę dalej, a zadowolenie odczuwa dopiero na samym końcu. Wydaje mi się, że w świecie niemieckiego teatru znajdzie się miejsce dla większej liczby takich wtrącających się twórców.”

Frank Baumbauer, dyrektor generalny Münchner Kammerspiele – „Czego potrzebuje? Materiału najwyższej jakości. Co z niego tworzy? Sztukę!

Luk Perceval, reżyser – „Jest wynalazcą, zawsze szukającym nowych możliwości. Artystą ciekawym jak swawolne dziecko.”

Max Keller nie jest odosobnionym twórcą – light designerem czy reżyserem oświetlenia. Najwięksi twórcy oświetlenia często goszczą w Polsce. Należy tu wspomnieć o takich postaciach jak Felice Ross, Luc Lafortune czy Patrick Woodroffe. W szkołach teatralnych w całej Europie są kierunki lightdesignerskie i nikt nie kwestionuje faktu, iż jest to zawód artystyczny. Dlaczego ta profesja jest skrzętnie pomijana, gdy rozmawiamy o polskim teatrze? Wyróżniłbym kilka powiązanych ze sobą przyczyn. Pierwsza to fakt, iż era elektryków w teatrze skończyła się na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, a nie wszyscy twórcy teatralni mają tego świadomość. Oczywiście nie znaczy to, że elektrycy nie pracują w teatrach. Zmierzam tylko do tego, że rola realizatora oświetlenia jest często sprowadzana do roli elektryka. A kim tak naprawdę jest realizator oświetlenia? Człowiek zasiadający za konsoletą musi wykazać się wiedzą z zakresu elektroniki, elektryki, optyki, mechaniki, a w konsekwencji również wiedzą o teatrze i ogromną wrażliwością i specyficzną percepcją tego, co się dzieje na scenie. Dlaczego piszę właśnie o realizatorach, a nie o reżyserach światła? Właśnie dlatego, że w polskich teatrach wykreował się pewien dość niezrozumiały trend, gdzie realizator i light designer to jedna i ta sama osoba. Jest naprawdę niewiele miejsc w Polsce, gdzie reżyser oświetlenia może skupić się na twórczej pracy, mając do dyspozycji swoich realizatorów oświetlenia. Na szczęście w przypadku województwa śląskiego można wymienić właśnie takie miejsca, gdzie pracuje się tak jak w całej Europie i na całym świecie. Innym powodem jest brak możliwości kształcenia reżyserów światła w Polsce. Oczywiście nie oznacza to wcale, że nie ma takiej grupy zawodowej. Wszyscy wiemy, że są osoby pracujące w tym zawodzie, ale... często nieformalnie. Trzecim czynnikiem jest dość popularne zjawisko, gdzie reżyser spektaklu czy innej formy scenicznej bierze na swoje barki również wyreżyserowanie oświetlenia. Pamiętajmy jednak, że w toku studiów reżyserskich temat oświetlenia jest traktowany po macoszemu, stanowiąc raczej zalążek wiedzy teoretycznej, a nie praktycznej. W ten sposób większość reżyserów zdobywa swoje doświadczenie na temat oświetlenia, pracując z fachowcami w realnych warunkach sceny, po ukończeniu studiów.

Mam nadzieję, że udało mi się dość szeroko nakreślić wszystkie aspekty dotyczące działań artystycznych pod kątem oświetlenia scenicznego. Oczywiście nie wszystkie spektakle wymagają reżyserowania świateł. Twórcy stosują różne środki wyrazu. Dlatego w tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że ewentualna nowa kategoria Złotych Masek miałaby dotyczyć form teatralnych, gdzie sposób oświetlenia ma znamiona artystyczne. Myślę, że wiele wspaniałych spektakli na Śląsku zasługuje na uznanie ich twórców, którzy większość swoich artystycznych działań wykonują w cieniu...

Z poważaniem

Paweł Murlik
light designer
prezes Fundacji Żywego Słowa „Skaczący Słoń”

Niniejsza treść stanowi formę listu otwartego. Twórcy akcji udostępniają wszelkie prawa do jego publikacji w niezmienionej formie osobom trzecim.